Relacje świadków – RIESE w serialu Krzysztofa Szpakowskiego

depozytyNajnowszy odcinek serialu Krzysztofa Szpakowskiego „Depozyty III Rzeszy” zatytułowany „Żywi świadkowie historii” doskonale wpisuję się w misję Archiwum Historii Mówionej Ziemi Wałbrzyskiej którego jednym z celów jest gromadzenie, archiwizacja i udostępnianie relacji oraz przekazów świadków historii. Dlatego serdecznie zapraszamy do obejrzenia tego szczególnego odcinka. Znajdziecie go Państwo w zakładce II Wojna Światowa lub bezpośrednio pod tym linkiem

Sztolnie Walimskie kompleks Riese – Rzeczka

rzeczkaZapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu o historii kompleksu Riese, budowanego podczas II wojny światowej w Górach Sowich na Dolnym Śląsku. Film ma promować historię Gór Swoich i Walimia, a także zachęcać do odwiedzenia Sztolni Walimskich, czyli kompleksu Rzeczka.

W filmie możemy wysłuchać dostępnej na naszych stronach relacji ocalałego z obozu AL Riese Wustewaltersdorf świadka Hieronima Grębowicza.

Film dostępny jest w dziale Filmy lub bezpośrednio pod tym linkiem

Autorzy: Centrum Kultury i Turystyki w Walimiu, zdjęcia Grzegorz Bijak (ahojMedia) i Podróżnik w czasie, scenariusz i montaż Grzegorz Sanik

 

„Żołnierze całą noc pili i palili w kominku obrazami. Nad ranem tliły się jeszcze resztki”

jan_matejkoDzieła Jana Matejki, Józefa Brandta, Wojciecha Gersona i Aleksandra Gierymskiego po zakończeniu II wojny światowej zostały złożone na strychu jednego z dolnośląskich pałaców. Część spalili czerwonoarmiści. – Oni całą noc palili i pili. Byłem tam nad ranem 9 maja, w kominku się tliło – powiedział Polakom po latach radziecki oficer, który ocalił obrazy. Trafiły na wschód. W 213 wielkich paczkach wywieziono je 6 samochodami ciężarowymi. Później szczęśliwie wróciły do Polski. Nigdy nie udało się ustalić, co tej nocy bezpowrotnie zniszczono.

Więcej na stronach tvn24.pl. Czytaj dalej

Żródło: http://www.tvn24.pl/, Łukasz Kazek

Listy z frontu ukryte na strychu. „Ta wojna się skończy i będzie jak dawniej”. Nie doczekał

fritz_kube„Droga mamo, Rosja jest potężna. Jedziesz kilka dni i nic nie ma. Ciągle tylko przestrzeń i przestrzeń, ale posuwamy się błyskawicznie w głąb z dnia na dzień”

– napisał Fritz Kube w swoim ostatnim liście. Kilka miesięcy później dostała wiadomość: Fritza trafiła śmiertelna kula, zginął natychmiast. Listy i zdjęcia kobieta, za namową miejscowego księdza, schowała na strychu jednego z budynków w Walimiu (woj. dolnośląskie). Fritz Kube z Wuestewaltersdorfu, czyli dzisiejszego Walimia, przywdział niemiecki mundur, chwycił za broń i ruszył do walki na froncie wschodnim.

Cały artykuł znajduje się na stronach intermetowych tvn24.pl Czytaj dalej

Żródło: http://www.tvn24.pl/, Łukasz Kazek

Ignacy Sarnecki żołnierz Wyklęty z Wałbrzycha

Ignacy_SarneckiPrzez dziesiątki lat Ignacy Sarnecki bał się mówić o tym, co widział i przeżył. I dziś nie jest pewien, co go spotka. Bo dzieci i wnuki dawnych oprawców mają się w najlepsze. Zajmują czołowe miejsca w życiu społecznym i prowadzą intratne interesy.

Jak twierdzi wielu, II wojna światowa była najtragiczniejszym wydarzeniem w historii ludzkości. I choć zapisano na ten temat setki tysięcy stron, wciąż istnieją tzw. białe plamy; wydarzenia, o których ludzie bali się opowiadać przez dziesiątki lat. Oficjalnie wojna skończyła się w 1945 r. Jednak faktycznie trwała w Polsce jeszcze kilka lat. Nie mniej zbrodnicza niż ta wcześniejsza, oficjalna. Cichy front bratobójczej walki przebiegał w lasach i ciemnych piwnicach Urzędów Bezpieczeństwa.

Czytaj dalej…

źródło tekstu: Mirosław Jarosz, „Gość Niedzielny”
zdjecia: Łukasz Kazek, Ahmzw

Historia klisz śp. Filipa Rozbickiego trwa nadal

Filip Rozbicki - fotograf amator

Dwa lata temu mój przyjaciel Witek z pensjonatu Sowia Grapa w Rzeczce podarował mi coś co okazało się wielkim skarbem – pisze Łukasz Kazek.
Mowa tutaj o 120 rolkach klisz znalezionych na strychu domu jednego z pierwszych powojennych osadników w Walimiu.
Filip Rozbicki był fotografem amatorem, który utrwalał zwykłe, proste ludzkie życie w powojennym miasteczku. Jako żołnierz I Armii Wojska Polskiego walczył również o Berlin w 1945 roku.
W ciągu dwóch lat udało się wywołać i zeskanować 99% negatywów.
Powstała strona na której prezentuję ocalone zdjęcia, gdzie ludzie z klisz rozpoznają siebie a także swoich bliskich, zdjęcia wracają do ich albumów po ponad 60 latach.

Powojenny Walim „Klisze św. pamięci Filipa Rozbickiego” (Facebook)

Potem narodził się pomysł aby zbudować trasę powojennego Walimia, i wbić dokładnie wywołane zdjęcia w tych samych miejscach gdzie ponad 60 lat temu Pan Rozbicki naciskał spust migawki, zaprosić tych, którzy zostali uwiecznienie na powojennych fotografiach, tak aby oni odsłaniali poszczególne zdjęcia.

Walim uczcił 70-lecie polskiego osadnictwa (walbrzych.naszemiasto.pl)

Następnym krokiem był reportaż dla stacji TVN 24, który ukazał praktycznie całą nie tylko moją mozolną prace na skarbem ze strychu Filipa Rozbickiego.

Niezwykła historia. Odkryto około 800 fotografii sprzed pół wieku (Tvn 24)

I kiedy pomyślałem, że już chyba wszystko co można było by w tej materii uczynić, zjawiła się Martyna Majewska z projektem „Polska 120”. Prace ruszyły i premiera w listopadzie, czytajcie !!!

Są zdjęcia-będzie przedstawienie w Walimiu (walbrzych.dlawas.info)

fot. Ahmzw

Stanisław Maksymowicz

Stanisław MaksymowiczWilnianin, po wojnie wraz z matką i siostrami osiadł najpierw w Górach Sowich a potem w Jeleniej Górze. Legendarny wrocławski pilot i wychowawca młodzieży, bohater wielu lotniczych anegdot i wyczynów, o których wciąż chętnie piszą dziennikarze. Absolwent i pracownik naukowy wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego, gdzie przez ponad 25 lat, aż do emerytury kierował Wydziałem Teorii i Metodyki Spadochroniarstwa. Do dzisiaj prowadzi tu jeszcze zajęcia ze studentami, których uczy latać na paralotniach. Niegdyś był jednym z najlepszych polskich akrobatów samolotowych, przez 15 lat w kadrze narodowej. Razem z Andrzejem Waligórskim tworzył niezapomnianą dwuosobową załogę we wrocławskich rajdach pilotów i dziennikarzy. – Uważali nas za parę zgrywusów – opowiada dzisiaj – Ale przyjaźń z Andrzejem to była dla mnie duchowa uczta.

Ahmzw zaprasza do wysłuchania relacji Pana Maksymowicza dostępnych w dziale „Relacje Świadków” bezpośrednie linki: Relacja I, Relacja II

Sztuka teatralna inspirowana historiami zwykłych ludzi

rozbicki_teatrByły reportaże i wiele artykułów, jest wspaniała trasa ze zdjęciami, powstała też mapa, wybitny obelisk poświęcony tym którzy kształtowali powojenna rzeczywistość, ale nie było sztuki na scenie inspirowanej właśnie historiami zwykłych ludzi, ludzi z klisz.. No to będzie czytajcie :

Niezwykłe przedsięwzięcie wałbrzyskiego teatru „Lalki i Aktora”

Na naszej stronie w dziale FOTOGRAFIE znajduje się spora galerię zdjęć zatytułowanych „Walim, którego już nie ma” – fotografa amatora św. pamięci Filipa Rozbickiego jednego z pierwszych walimskich powojennych osadników.

źródło: Naszemiasto.pl

Ignacy Sarnecki – żołnierz wyklęty z Wałbrzycha

Ignacy_SarneckiIgnacy Sarnecki – żołnierz wyklęty z Wałbrzycha. Za działalność niepodległościową sąd skazał go na śmierć. Do dziś w ciele ma dwie kule wystrzelone przez ubeka.

– 20 października 1945 r. zostałem aresztowany przez UB i osadzony w więzieniu dla młodocianych w Działdowie. Byłem tam okrutnie bity, m.in. pałką po piętach – mówi Ignacy Sarnecki. – W końcu nie wytrzymałem tych strasznych tortur i podpisałem dokument, że po wypuszczeniu na wolność będę donosił na swojego starszego brata, który działając pod pseudonimem Max i dawał im się ostro we znaki.

Cały artykuł do przeczytania na portalu walbrzych.naszemiasto.pl. Link do artykułu.

Wkrótce na stronach Archiwóm Historii Mówionej Ziemi Wałbrzyskiej w dziale „Relację świadków” przedstawimy pełną relacje z naszego spotkania z Panem Ignacym.

Irak/Afganistan: życie miedzy domem a misją wojskową

st.chor.sztab. A. RoikKONKURS NA WSPOMNIENIA „IRAK/AFGANISTAN: ŻYCIE MIĘDZY DOMEM A MISJĄ WOJSKOWĄ
W konkursie przewidziane są nagrody pieniężne:
I miejsce – 2000 zł; II miejsce – 1500 zł; III miejsce – 1000 zł.
Instytut Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego zaprasza wszystkich weteranów do udziału w konkursie na pisemne wspomnienia o życiu przed wyjazdem na misję, na misji i po powrocie do domu.
Zgłoszona praca konkursowa musi mieć co najmniej kilkanaście stron maszynopisu.
Prace należy oznaczyć pseudonimem, a w zaklejonej kopercie należy przesłać płytę CD z pracą oraz swoimi danymi osobistymi (imię, nazwisko, wiek, adres, stopień wojskowy) zapewni to bezstronność oceny jury.
Autorom najciekawszych prac zostaną złożone oferty druku.
Prace należy przesyłać na adres: Instytut Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego, ul. Koszarowa 3, 51-149 Wrocław z dopiskiem „Konkurs na Wspomnienia”. Prace należy przesyłać do 1 października 2016 r.

Dodatkowe informacje tel. 607 578 819, e-mail: olga.nowaczyk@uwr.edu.pl

Zapraszamy do polubienia profilu na facebook’u Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa.

Jako Archiwum Historii Mówionej Ziemi Wałbrzyskiej gorąco wspieramy inicjatywy mające na celu pozyskiwać relacje świadków nie tylko z wydarzeń ubiegłego wieku, ale też opowieści, historii tych bardziej współczesnych.