Spotkanie z dr Jackiem Wilczurem w ramach R2O

Spotkanie z Jackiem Wilczurem w ramach Edycji Specjalnej projektu Riese 2 Oblicza (listopad 2016). W Pałacu Jedlinka gość otworzył wystawę poświęconą tematyce i badaniom tajemniczych tuneli i budowli w Górach Sowich znanych pod nazwą Projekt Riese

Źródło: Ahmzw

W imieniu AK wykonywał wyroki śmierci. Kiedyś musiał zabić przyjaciela

Kiedy dołączył do grupy egzekucyjnej Armii Krajowej miał zaledwie 16 lat. Zdarzyło się, że był zmuszony zabić własnego przyjaciela, ale kiedy kazano mu zastrzelić kobietę, odmówił. Jeden z ostatnich żyjących egzekutorów AK i „łowców nazistów”, 90-letni dr Jacek Wilczur po raz pierwszy opowiedział przed kamerą – w rozmowie z reporterem TVN24 Mateuszem Kudłą – o egzekucjach z wyroku polskiego podziemia.

O wcielenie do grupy egzekucyjnej Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej (Kedyw) Jacek Wilczur poprosił, mając zaledwie 16 lat. Został najmłodszym egzekutorem, służył w Górach Świętokrzyskich u boku Jana Piwnika „Ponurego”. Wykonywał wyroki na Niemcach, niemieckich agentach i zwykłych przestępcach. Jego warszawskie mieszkanie jest niczym archiwum. Wśród eksponatów i artefaktów można znaleźć między innymi hełm funkcjonariusza Gestapo. – W tej pierwszej linii, którą wytłukliśmy, był akurat właściciel tego hełmu i trafił na mnie – wspomina. Któregoś razu dostał rozkaz zabicia swojego przyjaciela oskarżonego o gwałt. – Był bardzo dobrym chłopakiem, ale dopuścił się gwałtu na dziewczynie. Dowódca tego nie tolerował. On (skazany – red.) cieszył się wielką sympatią, że ci, którzy obok mnie stali, to płakali strzelając – wspomina 90-letni dziś Wilczur. Raz zdarzyło się, że odmówił wykonania wyroku. – To była agentka, ale nie umiałem zastrzelić kobiety. Wiedziałem, że jest winna, że to jest wyrok sądu. Powiedziałem dowódcy, żeby to zrobił ktoś inny – przyznaje. Napięta sytuacja sprawiała, że wyroki często wykonywano w pośpiechu. Wilczur jest pewien, że zdarzały się przypadki pomyłek. On sam raz wykonał egzekucję nie będąc pewnym, czy ofiarę słusznie skazano. – Jedyne co mogłem zrobić to to, że spowodowałem, iż on nie wiedział, że będzie umierał – wspomina.

Autor: kło//rzw / Źródło: tvn24 (http://www.tvn24.pl)

Wysyłajcie kartki urodzinowe dla Jacka Wilczura

Wysyłajcie kartki urodzinowe dla Jacka Wilczura. Niezmordowany badacz kompleksu Riese, w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia kończy 92 lata. Przesłane przez Was życzenia urodzinowe zostaną mu przekazane.

Wysyłajcie kartki urodzinowe dla Jacka Wilczura. 25 grudnia w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia dr Jacek Wilczur kończy 92 lata. Z tej okazji redakcja Panoramy Wałbrzyskiej postanowiła włączyć się do akcji, której inicjatorami są Łukasz Kazek i Krzysztof Ornatowski. Polega ona na tym, by zebrać od Państwa jak największą liczbę pocztówek z życzeniami urodzinowymi, które następnie zostaną wręczone dostojnemu jubilatowi w Warszawie. Fotorelację z tego wydarzenia opublikujemy na www.walbrzych.naszemiasto.pl  Czytaj dalej „Wysyłajcie kartki urodzinowe dla Jacka Wilczura”

„Podziemie zostało ‚odkryte’ jako cenne polityczne paliwo”. Zawiłości historii żołnierzy wyklętych

Strzelał na ziemi jak do psa – wyznał były akowiec – Przestał jak już nie miał kul. Sarnecki do dziś pod płucem ma dwie z dziewięciu kul. Z więzienia na Rakowieckiej wyszedł w 1951 roku.

Po latach wymazywania żołnierzy wyklętych z pamięci dziś rządzący chcą postawić ich na najważniejszym w powojennej historii miejscu. To im poświęcono nową tablicę na grobie nieznanego żołnierza, budowane jest także ich muzeum, inspirowane ich tradycją będą mundury obrony terytorialnej. I w prowadzonej dziś polityce historycznej to oni są postaciami kluczowymi. Magdalena Raczkowska-Kazek pokaże jednak teraz, że nawet dla żyjących do dziś żołnierzy wyklętych historia nie jest tak jednoznaczna jak forsowany właśnie przekaz. Materiał programu „Czarno na Białym” TVN24.

Czytaj dalej na stronach TVN24

Na stronach Archiwum Historii Mówionej Ziemi Wałbrzyskiej dostępny jest artykuł – „Ignacy Sarnecki – żołnierz Wyklęty z Wałbrzycha” oraz „Relacja Ignacego Sarneckiego”

Zapraszamy do lektury.

Źródło http://www.tvn24.pl